Kilka przemyśleń po sprzedaniu 1000 egzemplarzy książki

Testowe wydruki książki zaraz po odpakowaniu

Testowe wydruki książki zaraz po odpakowaniu

W kwietniu sprzedał się 1000 egzemplarz książki. Przyznam, że nie spodziewałem się osiągnąć takiego wyniku w 8 miesięcy. Celowałem w tysiąc egzemplarzy w rok — i taką właśnie estymatę podałem telefonicznie Michałowi Bartyzelowi, przy okazji jednej z rozmów na temat wydawania książki.

Oczywiście, trudno porównać ten wynika z liczbami, po które sięgnęli inni niezależni autorzy, bo Ci sprzedali po kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy sztuk. Żeby sprzedawać dużo, trzeba mieć zbudowany zasięg – a tego nigdy nie miałem. Uogólniając, tysiąc osób czytających prywatnego bloga, tysiąc znajomych na Facebooku, tysiąc połączeń na LinkedIn, niecałe 600 osób śledzi mój profil na Twitterze. Umówmy się, to raczej skromny kapitał na start. Czytaj dalej