“Labirynty Scruma” – start przedsprzedaży książki

Wystartowała przedsprzedaż książki “Labirynty Scruma”, opisującej sprawdzone sposoby na najczęstsze pułapki w Scrumie. Tylko w okresie przedsprzedaży (28 sierpnia – 25 września 2017) można ją zamówić w wersji z bezpłatną wysyłką kurierem.

Gdyby ktoś powiedział mi kilka lat temu, że napiszę książkę, to uznałbym to za żart. Niby o czym miałaby być? Kiedy miałbym ją pisać? Kto miałby ją kupić? Generalnie, nie mieściło mi się to w głowie, że mógłbym to zrobić. Książki piszą przecież tylko urodzeni autorzy, przesiadując w drewnianej, ogrzewanej żeliwną kozą chatce nad jeziorem, daleko od cywilizacji #paulocoelho. Czytaj dalej

Książka „Jak być dobrym Product Ownerem” za darmo #agile247

"Jak być dobrym Product Ownerem" - darmowa książką od agile247.pl

„Jak być dobrym Product Ownerem” – darmowa książką od agile247.pl

Kilka miesięcy temu, zespół agile247.pl wynajął niedużą salkę na obrzeżach Poznania, aby przeprowadzić spotkanie, które od lat niezmiennie nazywają po prostu „off-site”. Spotykają się od czasu do czasu, aby na żywo omówić najważniejsze tematy związane z funkcjonowaniem portalu. Tego dnia kilka godzin spędzili omawiając pomysły dotyczące dalszego rozwoju brandu i kiedy w pewnym momencie opadli już z sił, usłyszeli z oddali głos: „A może byście tak e-booka wydali?”.

TL;DR – pobierz za darmo e-booka „Jak być dobrym Product Ownerem” Czytaj dalej

„No Estimates” – Vasco Duarte

Okładka książki "No Estimates" - Vasco Duarte

Okładka książki „No Estimates” – Vasco Duarte

Do przeczytania książki „No Estimates” dojrzewałem od dłuższego czasu. Złożyło się na to kilka okoliczności:

1. Prowokacyjny hashtag #noestimates, przez wiele osób traktowany zbyt dosłownie, wyświetlał się na moim twitterze od dłuższego czasu i rozbudzał moją ciekawość tematu.

2. Słucham od czasu do czasu podcast Scrum Master Toolbox Podcast, którego jednym z autorów jest Vasco Duarte, więc miałem okazję zapoznać się z jego poglądami przy okazji rozmów z gośćmi, których zapraszał do audycji (nie tylko zadaje pytania, ale potrafi celne podsumować wypowiedź lub dodać coś od siebie). Czytaj dalej

„Scrum Shortcuts without Cutting Corners” – Ilan Goldstein

Okładka książki "Scrum Shortcuts without Cutting Corners" – Ilan Goldstein

Okładka książki „Scrum Shortcuts without Cutting Corners” – Ilan Goldstein

Dosyć długo nie czytałem żadnej książki o Scrumie. Ostatnie pozycje, które przeczytałem lub odsłuchałem od wakacji dotyczyły m.in przywództwa („Turn the Ship Around!”), zarządzania („Jednominutowy menedżer i przywództwo”), motywacji („Drive”) czy zarządzania samym sobą („Jesteś start-upem”, „7 nawyków skutecznego działania”). Po przeczytaniu powyższych pozycji stwierdziłem, że tym razem czas sprawdzić jedną z wielu ostatnio napisanych książek o Scrumie.

Po przeglądnięciu kilku pozycji na Amazonie wybrałem „Scrum Shortcuts without Cutting Corners”, a  zadecydowały o tym dwa fakty – to pierwsze: książka została bardzo wysoko oceniona przez czytelników (średnia 4.9 na podstawie 57 ocen), po drugie: napisał ją człowiek, który zanim stał się trenerem scruma i autorem wspomnianej książki, dobre kilka lat pracował na różnych stanowiskach w IT, więc założyłem, że wie, o czym mówi – w przeciwieństwie do trenerów, którzy po prostu nauczyli się zasad frameworka na potrzeby prowadzenia szkoleń.

Wstęp do książki napisał Mike Cohn (który jak okazuje się na kolejnych stronach książki, jest mistrzem w wyciskaniu sztangi na ławce poziomej z rekordem 254 kg) i chyba nie jest to przypadkowe, ponieważ odniesienia do książek Mike’a pojawiają się podczas lektury wielokrotnie. Reasumując – czuć jego szkołę.

Autor – Ilan Goldstein – podzielił książkę na 10 rozdziałów, z czego każdy opisuje po trzy „skróty” (ang. shortcut), czyli w miarę gotowe rozwiązania, opisujące wybrane zagadnienia scrumowe. Podczas czytania kolejnych rozdziałów dostrzegłem analogię do książki Henrika Kniberga „Scrum & XP from the Trenches” – Ilan, podobnie jak Kniberg opisuje „Scruma w praktyce” – czyli to, co zadziałało w jego zespołach oraz organizacjach w których pracował.

Warto jednak pamiętać, że nie każda technika czy podejście, które zadziałało autorowi książki, zadziała w naszym zespole czy organizacji. Jak powiedział mi kiedyś Alistair Cockburn – „every technique is working and is not working at the same time„.

Przykładowo: autor proponuje, aby za spóźnienia na Daily Scrum pobierać od spóźnialskich opłatę do słoika na cele charytatywne. W czasie, kiedy pracowałem w Allegro, w jednym zespołów w których byłem Scrum Masterem, zdecydowaliśmy na taki krok, aby „zmotywować” osoby spóźniające się do bycia na czas. Rozwiązanie to nie przyniosło spodziewanych rezultatów – osoby, które spóźniały się, robiły to nadal (ciekawostka: gdybym wcześniej przeczytałbym „Drive” Dana Pinka, wiedziałbym, że taki sposób motywacji z reguły nie działa – niektórzy ludzie po prostu „wykupują sobie” możliwość spóźnienia się)

Najciekawsze z mojej pespektywy rozdziały dotyczyły wymagań („Requirement Refinement”), jakości („Questioning Quality”) oraz metryk („Monitoring and Metrics”). Pełne konkretów, trafnych analogii oraz praktycznych wskazówek powodowały podczas czytania chwile zadumy, co uważam za wartościowy i pożądany efekt w trakcie czytania książek.

Jest to książka, którą gdybym mógł cofnąć czas, przeczytałbym zaraz po pierwszej lekturze Scrum Guide – oczywiście nie była wtedy jeszcze dostępna (została wydana w 2013), ale to właśnie ten typ książki. Poleciłbym ją Scrum Masterom zaczynającym przygodę ze Scrumem jako swego rodzaju przewodnik, natomiast osobom z dłużym stażem jako cenne źródło referencji oraz inspiracji.

Plusy:

+ dużo praktycznych wskazówek, pomysłów oraz rozwiązań dotyczących codziennej pracy w Scrumie

+ można z niej  korzystać jak z książki kucharskiej, poszukując odpowiedniego „przepisu”

Minusy:

– odniosłem wrażanie, że książka pisana jest z perspektywy dużej organizacji, rozwijającej wewnętrznie swoje produkty, zabrakło mi perspektywy pracy z klientem zewnętrznym

Moja ocena: 4,5/5

„Slack” – Tom DeMarco

Slack - Tom DeMarco

Slack – Tom DeMarco

Książka „Slack” Toma DeMarco, w wersji analogowej przeleżała na mojej półce dobre dwa lata, zanim zdecydowałem się ją przeczytać. Tą wydaną w 2002 roku pozycję kupiłem przypadkowo w czasie, gdy absolutnie zatopiłem się pozycjach czysto związanych z agile, mając jednak z tyłu głowy, że przyjdzie czas na Toma DeMarco.

Autor wychodzi od obserwacji, że ceną za osiąganie dużej wydajności w organizacjach jest utrata elastyczności oraz zdolności do reagowania na zmiany. Ciągłe „dokręcanie śruby”, aby być jeszcze bardziej wydajnym, podnosi poziom stresu u pracowników, co wpływa na szybsze wypalenie zawodowe oraz rosnące niezadowolenie. Jako główny argument, przedstawia powszechnie znane konsekwencje robienia kilku rzeczy na raz, realizowanych w imię 100% „utilizacji zasobów”.

Rozwiązaniem problemu jest tytułowy „slack”, czyli pewien luz czasowy, który w dłuższej perspektywie jest inwestycją, pozwalającą dokonywać innowacji oraz reagować na zmiany otoczenia. Takowy margines czasowy jest dla nas opcją, z której rezygnujemy, gdy za wszelką cenę chcemy się pozostać w stanie permanentnej zajętości, co w konsekwencji prowadzi do funkcjonowania w trybie przetrwania.

Tytułowy „slack” obrazowo wytłumaczył sam autor:

Slack is the way you invest in change. Slack represents operational capacity sacrificed in the interest  of long-term health.

oraz bardziej dosadnie:

Slack is when you are 0 percent busy.

Podczas czytania kolejnych stron znalazłem dużo inspirujących historii, obserwacji oraz praktycznych sugestii. Poruszane tematy to m.in. kultura organizacyjna, problem wzajemnego zaufania, rola managementu, przywództwo czy zarządzanie ryzykiem. Z jednej strony, już po kilku rozdziałach miałem pokreślony cały arkusz korporacyjnego Bulshit Bingo, z drugiej strony, Tom opisał wszystko bardzo trzeźwo i jak by nie patrzeć – ma to dla mnie sens.

Niektóre z pomysłów autora są kontrowersyjne, ale nie można mu odmówić umiejętności wywoływania ciekawych dyskusji. W jednym z rozdziałów proponuje na przykład, aby odpowiedzialność za deklarowane daty oddawania projektów brały nie osoby, które faktycznie wykonują pracę (zespół), tylko Ci, którzy te terminy obiecują (management). Pomimo, iż świadomie używany agile daje nam możliwość zakończenia rozwoju produktu w dowolnym momencie, to drobne przesunięcie odpowiedzialności jest moim zdaniem dobrym punktem startowym do rozpoczęcia dyskusji na temat odpowiedzialności.

Plusy:

+ dogłębne rozprawienie się z mitem 100% utilizacji
+ ciekawie przedstawiona rola średniego managementu
+ dużo miejsca poświęcone na omówienie wartości oraz postaw

Minusy:

– chwilami trochę niespójna, jakby złożona z różnych kawałków

Moja ocena: 4 / 5