Kilka przemyśleń po sprzedaniu 1000 egzemplarzy książki

Testowe wydruki książki zaraz po odpakowaniu

Testowe wydruki książki zaraz po odpakowaniu

W kwietniu sprzedał się 1000 egzemplarz książki. Przyznam, że nie spodziewałem się osiągnąć takiego wyniku w 8 miesięcy. Celowałem w tysiąc egzemplarzy w rok — i taką właśnie estymatę podałem telefonicznie Michałowi Bartyzelowi, przy okazji jednej z rozmów na temat wydawania książki.

Oczywiście, trudno porównać ten wynika z liczbami, po które sięgnęli inni niezależni autorzy, bo Ci sprzedali po kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy sztuk. Żeby sprzedawać dużo, trzeba mieć zbudowany zasięg – a tego nigdy nie miałem. Uogólniając, tysiąc osób czytających prywatnego bloga, tysiąc znajomych na Facebooku, tysiąc połączeń na LinkedIn, niecałe 600 osób śledzi mój profil na Twitterze. Umówmy się, to raczej skromny kapitał na start. Czytaj dalej

Twoi ludzie to misjonarze czy najemnicy?

Czytam ostatnio książkę “Inspired”, na którą natrafiłem przypadkiem, czytając bloga o budowaniu produktów Silicon Valley Product Group. Lektura tej książki to obowiązkowa pozycja dla każdego, kto tworzy nowoczesne produkty i chciałby zrozumieć, jak robią to najwięksi gracze, tacy jak m.in. Apple, Netflix, Facebook czy Tesla.

O książce być może napiszę więcej innym razem, natomiast w tym wpisie chciałbym się skupić na ciekawym cytacie autorstwa Johna Doerra, szanowanego inwestora z Doliny Krzemowej:

“We need teams of missionaries, not teams of mercenaries”

Czyli, po polsku mówiąc, potrzebujemy zespołów misjonarzy, a nie najemników. Gdy pomagam klientom usprawniać sposób, w jaki budują produkty, wielokrotnie trafiam zarówno na zespoły najemników, jak i na zespoły misjonarzy. Jak łatwo się domyśleć, te drugie zespoły spotykam zdecydowanie rzadziej. Obserwowałem to zjawisko od lat, jednak brakowało mi dobrej metafory, żeby dobrze zobrazować to rozgraniczenie. Czytaj dalej

Czego uczę się od purpurowych pasów w brazylijskim jiu-jitsu?

Biały i niebieski pas w BJJ

Biały i niebieski pas w BJJ

Kilka lat temu trafiłem na Facebooku na post znajomego, który pochwalił się, że właśnie stał się posiadaczem purpurowego pasa w brazylijskim jiu-jitsu.

Zaciekawiło mnie to na tyle, że poszukałem w internecie informacji o progresji pasów w BJJ i natrafiłem na ciekawy fragment [1], który mocno zadziałał na moją wyobraźnie:

„Mentalność purpurowego pasa jest bardzo różna od mentalności prezentowanej przez białe i niebieskie. Pasy białe i niebieskie myślą, że rozwiązaniem ich problemów jest poznanie większej ilości technik. Purpurowy pas widzi natomiast problem tak: „Muszę ulepszyć poznane techniki, a następnie nauczyć się odruchowo składać je w odpowiednie, płynne kombinacje.”

Minęło kilka lat #prokrastynacja i to jest dobry moment, aby podzielić się kilkoma przemyśleniami. Czytaj dalej

Wywiad na temat budowania zwinnej kultury organizacyjnej

Wywiad: Jacek Wieczorek o zwinnej kulturze organizacyjnej.

Wywiad: Jacek Wieczorek o zwinnej kulturze organizacyjnej.

Kilka tygodni temu byłem gościem podcastu Mariusza Chrapko o nazwie Menedżer Plus. Rozmawialiśmy o praktycznych aspektach pracy z kulturą organizacyjną.

Jako, że usłyszałem dużo dobrych słów na temat tego wywiadu od różnych osób, postanowiłem podzielić się tym wywiadem również na blogu.

Dużo się mówi i pisze na codzień o zwinności oraz Scrumie, natomiast mniej uwagi jest poświęcane takim zagadnieniom jak kultura czy wartości. Tym bardziej się cieszę, że nagraliśmy konkretną i ciekawą rozmowę, podczas której podzieliłem się swoimi doświadczeniami oraz przemyśleniami z ostatnich kilku lat pracy w mniej lub bardziej zwinnych środowiskach. Czytaj dalej

Kilka słów o przyszłości

Dzisiaj nieco bardziej osobiście.

Spotykam osoby, które myślą, że nadal pracuję w Grupie Allegro. Są też takie, które identyfikują mnie z STX Next. Inna grupa kojarzy mnie z marką agile247.pl. Mało kto natomiast z 202 Procent (co mnie zupełnie nie dziwi) i właśnie o tym będzie dzisiejszy wpis.

202 procent to zespół doświadczonych praktyków agile’a. Kiedy ponad dwa lata temu brałem udział w tworzeniu tej inicjatywy, wiedziałem, że początkowo będzie to praca po godzinach, w ramach urlopu oraz w weekendy. Wiedziałem też, że nadejdzie dzień na podjęcie decyzji: albo zatrudniam się jako pracownik w kolejnej firmie, albo decyduję się rozwijać własną spółkę. Czytaj dalej